

Z okazji Prima Aprilis obchodziliśmy Dzień na Opak oraz Dzień bez Plecaka … i chyba coś poszło za dobrze : ubrania - oczywiście na lewą stronę, spodenki - najlepiej na głowie, bluzy tył na przód — klasyka gatunku. Momentami ciężko było stwierdzić, czy ktoś się właśnie ubrał… czy rozebrał .
A plecaki? Kto by tam nosił plecak! Zamiast nich widzieliśmy:
- walizki (gotowi do wyjazdu… byle nie na lekcje ),
- kartony (logistyka level ekspert),
- torebki i torby wszelkiego rodzaju,
- powłoczki na poduszki (bo wygoda przede wszystkim),
- oraz HIT DNIA — suszarka na ubrania, która dzielnie transportowała szkolne skarby .
Nauczyciele? Myślicie, że byli poważni? NIC BARDZIEJ MYLNEGO . Również weszli w tryb „na opak” i pokazali, że kreatywność nie kończy się wraz z dziennikiem .
A żeby było jeszcze ciekawiej… uczniowie zaczęli pojawiać się na nie swoich lekcjach, nauczyciele… też! Przez chwilę nikt nie wiedział, gdzie powinien być — ale wszyscy świetnie się bawili.
Podsumowując: plan lekcji się zgubił, logika wyszła na przerwę, a śmiech było słychać w całej szkole. Zdecydowanie taki chaos lubimy najbardziej!




06 -500 Mława
ul. Ordona 14