Pierwszy dzień wiosny w naszej szkole to nie tylko piżamy i luz, to także wielkie show, które mogłoby zawstydzić niejedno telewizyjne „Mam Talent”!
Na scenie działo się WSZYSTKO… i jeszcze trochę!
Był taniec – od układów tak dynamicznych, że trudno było nadążyć wzrokiem, po takie, które sprawiały, że wszyscy zaczynali podrygiwać na swoich miejscach (nawet nauczyciele, choć nie zawsze oficjalnie).
Był śpiew – od wzruszających ballad po występy, przy których sala zamieniała się w prawdziwy koncert. Niektóre głosy spokojnie mogłyby podbić listy przebojów!
I był też saksofon – bo przecież nic nie mówi „pierwszy dzień wiosny” lepiej niż klimatyczne dźwięki, które sprawiały, że przez chwilę można było poczuć się jak na jazzowym festiwalu
Jedno jest pewne , talentów w naszej szkole nie brakuje.