Jak to jest, kiedy świat nagle pogrąża się w ciemności...
Jak to jest, kiedy świat nagle pogrąża się w ciemności, a codzienne czynności stają się prawdziwym wyzwaniem? O tym mogli przekonać się uczniowie klasy V d, którzy w ramach podsumowania omawianej lektury „Katarynka” Bolesława Prusa wzięli udział w wyjątkowej lekcji – lekcji w ciemności.
Inspiracją do zajęć była historia niewidomej dziewczynki, bohaterki utworu. Uczniowie, choć tylko na chwilę, spróbowali znaleźć się w jej sytuacji i doświadczyć trudności, z jakimi na co dzień mierzą się osoby niewidome.
Czekało na nich wiele niełatwych zadań! Z zasłoniętymi oczami musieli: odnaleźć wskazane przedmioty, samodzielnie się ubrać, obrać i zjeść owoc, odszukać na tabletach tekst zapisany alfabetem Braille’a, ubrać misia, czy przemieszczać się po wyznaczonym terenie.
Każde z tych zadań wymagało skupienia, cierpliwości, pomysłowości i ogromnego zaangażowania. To, co na co dzień wydaje się proste i oczywiste, bez udziału wzroku okazywało się prawdziwym wyzwaniem.
Czego nauczyła nas ta lekcja? Przede wszystkim tego, że niepełnosprawność wzroku nie odbiera człowiekowi samodzielności, ale sprawia, że wiele codziennych czynności wymaga innych umiejętności, większego wysiłku i czasu. Uczniowie przekonali się, jak ważne są pozostałe zmysły, cierpliwość, empatia i wzajemna pomoc. Zrozumieli również, że nie należy oceniać drugiego człowieka przez pryzmat jego ograniczeń, lecz dostrzegać jego możliwości i potrzeby.
Ta niezwykła lekcja pokazała, że literatura może nie tylko opowiadać o życiu, ale również pomagać je zrozumieć i poczuć. Historia z „Katarynki” przestała być jedynie tekstem z podręcznika , stała się doświadczeniem, które na długo pozostanie w pamięci piątoklasistów, bo empatii nie da się nauczyć wyłącznie z książek. Czasem trzeba choć na chwilę zamknąć oczy, by naprawdę zacząć dostrzegać więcej…